19.4.09

Pierwsza sesja w studiu

Fotografuję od 30 lat. W studiu, w ostatnią sobotę po raz pierwszy. Studio niewielkie, takie do portretów, ale zmieściły się trzy osoby na jednym zdjęciu. Czas minął bardzo szybko i dokładnie o 20:00, na którą to godzinę planowaliśmy koniec sesji, wysiadł mi akumulator, który naładowałem do pełna przed wyjazdem do studia. Zwykle takie ładowanie wystarcza mi na dwa tygodnie pracy z noworodkami. Mam zapasowy akumulator, ale go ze sobą nie wziąłem...
Ze zdjęć jestem bardzo zadowolony, podobnie jak osoby fotografowane. Światło można ustawić jakie potrzeba, zobaczyć efekt na laptopie, luksus. Próbna sesja bardzo się udała i dlatego chyba należy pomyśeć o kontynuacji.
Może wkrótce zobaczycie kilka zdjęć, jeśli moja kochana żona skończy postprodukcję w Photoshopie i będziemy mogli pochwalić się naszym modelkom. W ciągu 6 godzin fotografowaliśmy 7 osób.
Taki to początek, mojej pracy w studiu i tego bloga, który mam nadzieję będzie dobrym dodatkiem do tej sfery mojej pracy. Może uda się tu zamieszczać efekty naszych prac co zachęci nieśmiałych do przełamania oporu przed obiektywem.

0 komentarze:

Prześlij komentarz