22.5.09

Jutro kolejna sesja


Zaprosiliśmy pięciomiesięczną Malwinkę z rodzicami, trzytygodniową Julkę z rodzicami, Rodzinę którą miałem przyjemność fotografować już dwa razy podczas uroczystości Chrztu Świętego. Będzie też dwuletnia Mela z mamą i Tosia, moja córeczka. Bardzo się cieszę na te zdjęcia, choć jednocześnie jest to dla nas zupełnie nowe wyzwanie. Nie wiemy jak zachowają się dzieci w naszym studiu. Czy ich rodzice będą czuli się bezpiecznie, czy dzieciom niczego nie zabraknie. Studio jest na szczęście duże, jest sporo miejsca, żeby usiąść, odpocząć, nakarmić dziecko, przewinąć nie przeszkadzając innym. Mam nadzieję, że już niedługo będę mógł się pochwalić efektami. Nie bez znaczenia jest też to, że dzięki Leonardowi i Tomkowi, którzy wynajęli nam studio będziemy się czuli w pełni gospodarzami. Należą im się wielkie podziękowania za zaufanie i wsparcie. Dziś spakowałem już sprzęt, ustawienie światła przetrenowaliśmy przedwczoraj z Leonardem. Cztery lampy, może pięć, światło pomierzone, stanowisko dla noworodków ustawione, akumulatory się ładują.

Przy okazji pracy w studiu posiedzieliśmy trochę z Leonardem przy laptopie i to kolejne zdjęcie Marty jest efektem ćwiczenia w Photoshopie. Oto jak można złagodzić, jeśli jest co łagodzić. Przypominam, że zdjęcia wykonywane były aparatem Sony Alfa 900. Szykują się ładne powiększenia.